Nawet najdłuższa i męcząca podróż nie popsuła humoru ekipie Kluboterapii, która mimo częstych korków podążała na Audioriver. Pierwsze chwile w Płocku, w piątkowe popołudnie, zdradzały tajemnice tego, co będzie czekać na wszystkich uczestników festiwalu przez cały elektroniczny weekend.

 

Zbierające się tłumy na rynku i w okolicach płockiej plaży to tylko przedsmak nocnej imprezy. Świetna organizacja całego event’u, wyznaczona strefa gastro, a także duża dostępność TOI TOI  na pewno ułatwiła wszystkim swobodną zabawę.
 
Niestety nie nad wszystkim da się zapanować, ani także przewidzieć pewnych rzeczy. Siła przyrody bywa zdradliwa… lecz nawet gwałtowna burza i mocny deszcz nie miał szans z całą rozbawioną publiką. Z parasolkami, w płaszczykach i kaloszach lub Ci odważniejsi bez żadnego „zestawu” prawdziwego festiwalowicza, cali mokrzy podążali ku bramom najlepszego elektronicznego festiwalu w Polsce. Nie ma co się dziwić, bo od rozpoczęcia AR zagrały najlepsze polskie gwiazdy.
 
Na Circus Tent od 21.00 rozgrzewał Marcin Czubala. Jeden z najsłynniejszych utworów „Jedwab” tak porwał publiczność, że nikt już nie zwracał uwagi na padający deszcz. Po nim równie udany występ Christian’a Smith. Nawałnica może i nie odstraszyła festiwalowiczów, natomiast ze względu na złe warunki pogodowe Dusty Kid nie wylądował na lotnisku. Bardzo dobrze przyjęty został zespół Simian Mobile Disco, zaś Ellen Allien po swoim show zebrała kontrowersyjne opinie. Tego wieczoru nie mogło zabraknąć ikony drum and base, czyli Sub Focus. Dla fanów dubstepowych brzmień Plastican i Starkey zaprezentował swój muzyczny materiał. Dość konkretnie na samo zakończenie pierwszego dnia eventu zagrał Karotte.
 
Audioriver to nie tylko nocne szaleństwo, to także alternatywne „leczenie” kaca na płockim rynku od wczesnych godzin rannych. Szkoda czasu na spanie, kiedy to właśnie w ciągu dnia można było „oddać” się kolejnym muzycznym doznaniom. Audioriver przygotował wiele niespodzianek. Oprócz rozstawionej sceny, gdzie młodzi artyści prezentowali swoje umiejętności, odbywały się targi rynku niezależnego. Każdy zainteresowany życiem i działaniem niektórych portali muzycznych, wytwórni płytowych, polskich dj – ów mógł  zapoznać się bliżej z ich pasją. Ci, których słońce w ten piękny sobotni dzień za bardzo rozgrzało, mogli skorzystać z wypełnionej po brzegi fontanny z pianą. Sądząc po rozbawionych minach imprezowiczów, ten pomysł wielu przypadł do gustu.
 
I tak, mimo groźnie wyglądającego nieba zbliżał się wieczór a wraz z nim kolejne muzyczne emocje. Drugi dzień festiwalu chyba był najbardziej pożądanym dniem całej weekendowej imprezy. Zjechało się jeszcze więcej fanów wyśmienitej, nadwiślańskiej zabawy. Line up „gorączki sobotniej nocy” najwidoczniej okazał się dla większości bardziej ciekawy.
 
W tym dniu nie zabrakło największych gwiazd elektroniki, jak Laurent Garnier, który zgromadził szeroką publiczność, która zapełniła każdy kawałek płockiej skarpy. Przyznam szczerze, że atmosfera była rewelacyjna, ale jednak muzyka dnb czy dubstep powinna być tylko wykonywana przez artystów, którzy tą muzyką się zajmują.
 
Długooczekiwany Richie Hawtin w projekcie Plastikman z pewnością spełnił oczekiwania publiczności. W między czasie mogliśmy pobawić się przy połamanych rytmach zagranych przez Four Tet. Klimat, jaki wytworzył ten artysta, na długo pozostanie we wspomnieniach. Zaraz za nim wystąpiła jak zawsze porywająca Magda.
 
A na samo zakończenie… Anthony Rother, który był wyraźnie zaskoczony tak pozytywnym przyjęciem przez polską publikę. Mimo iż na początku zagrał trochę technicznie, tak potem inspirowane latami 80 elektro doprowadziło do wrzenia uczestników festiwalu. Trudno było ustać w miejscu słysząc największe szlagiery tego artysty jak „ Father” i „Disco Light” . Tak długo po secie żadnego dj nie klaskałam. Tłum szalejący przed sceną nie chciał Go wypuścić. Fakt, zagrał wyśmienity set, ale chyba najbardziej było żal, że nadszedł czas się rozstać z AR.  Bez wątpienia Audioriver to festiwal, gdzie emocje sięgają zenitu. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnej edycji.

Ps. Już niedługo opublikujemy wywiady, które przeprowadziliśmy z artystami tegorocznej edycji Audioriver m.in. Magdą oraz Sub Focusem.