Booka Shade to jedni ze znaczących i przede wszystkim unikatowych osobowości sceny tanecznej. Walter Merzinger i Arno Kammermeier to dwie postacie, które tworząc ten duet, kreują niepowtarzalny wymiar elektroniki i ciągle zaskakują swoim innowacyjnym spojrzeniem na muzykę. Artyści grają ze sobą od wielu, wielu lat nie tylko w klubach, ale także na najlepszych festiwalach na świecie. Światło dzienne ujrzał właśnie ich czwarty album „More”.
Nowa płyta składa się z 11 klimatycznych utworów. Sami mistrzowie swój kolejny album określają jako kompilacje elektroniki, house’u, instrumentalnych dźwięków, które na pewno wywołają silne i pozytywne emocje u fanów. Po samym tytule możemy spodziewać się jeszcze „więcej” Booka Shade niż do tej pory. Przeczytajcie sami, co artyści mogą powiedzieć o ich nowym dziele.


Właśnie wydaliście swój czwarty już album „More”. Co było inspiracją do powstania Waszego nowego albumu?

Booka Shade: Przede wszystkim chcemy powiedzieć, że każdy powinien przesłuchać naszą nową płytę, ponieważ jest naprawdę dobra. To jest po pierwsze świetny album, po drugie bardzo dobry album, po trzecie fantastyczny album. Zaczęliśmy pracę nad tym albumem natychmiast po wydaniu poprzedniego. Właściwie stworzyliśmy go w trasie. Nasz poprzedni album nosił nazwę „The Sun and The Neon Light” i podczas tej trasy nagrywaliśmy nowe utwory. Chcieliśmy przelać cała naszą energię z koncertu na płytę. Takie było nasze założenie. Niestety, jak się później okazało, było to niemożliwe. Nie mogliśmy tego dokładnie przekazać tak, jakbyśmy chcieli.

Czym tym razem zaskoczycie swoich fanów?

Booka Shade: MORE na pewno różni się od naszych pozostałych albumów. Wprowadziliśmy do niego trochę innej muzyki, która jest ważna dla tego albumu i zarazem stanowi jego dopełnienie. To jest bardzo dobry album z dużą dawką dance’owych bitów, ale z drugiej strony zawiera wiele harmonizujący melodii typowych dla Booka Shade. Ta płyta jest bardziej instrumentalna od naszych poprzednich.

Skąd pomysł na tytuł albumu?

Booka Shade: Chcieliśmy, aby sam tytuł wskazywał, że ta płyta jest zapowiedzią jeszcze lepszej muzyki, jaką tworzyliśmy do tej pory.

Jesteście bardzo popularnym duetem. Od dawna gracie razem, czy myśleliście kiedykolwiek, aby zacząć solowe kariery?

Booka Shade: Jeśli mam być szczery, to nie mamy tego w planach. Pasujemy do siebie, rozumiemy siebie i gramy razem już od 26 lat. Mamy długą karierę za sobą, także zanim powstało Booka Shade. W szkole mieliśmy swój własny zespół muzyczny. Teraz jesteśmy dumni z tego, co osiągnęliśmy razem. Nie ma żadnego powodu, aby zerwać ze sobą współpracę.

Mieszkacie w Niemczech, czy to znaczy, że jesteście stałymi bywalcami, jak i rezydentami niemieckich, a zwłaszcza berlińskich klubów?

Booka Shade: Berlin jest bardzo imprezowym miastem, które zaczyna tętnić nocnym życiem od 0.00 i do 7.00 rano. Na pewno nie jesteśmy stałymi bywalcami niemieckich klubów.

Można Was usłyszeć w którymś z niemieckich klubów np. w Panorama Bar?

Booka Shade: Nigdy nie graliśmy w Panorama Bar. Jeśli już odwiedzamy Berlin, to jest to raz lub dwa razy do roku, ponieważ cały czas podróżujemy po świecie. Jeśli wracamy do domu, to chcemyw nim pobyć. Tak naprawdę przyznamy się, że graliśmy w tym klubie dwa razy, ale nie pasujemy do tych klimatów. Inny dobry klub to Watergate.

Co sądzicie o elektronicznej muzyce w Niemczech? Większość ludzi jest pod wrażeniem niemieckiej sceny klubowej, a jakie
jest Wasze zdanie?

Booka Shade: Właściwie nie zagłębiamy się w to. Zawsze czuliśmy się inni od reszty. Jesteśmy w swoim własnym wszechświecie Booka Shade. Czasem gramy jako DJ-e i przedstawiamy DJ-skie show, czasem wprowadzamy do naszej muzyki coś zupełnie innego i nowego.

Dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów.

Booka Shade: Dziękujemy.