Być na bieżąco – ważna rzecz… I choć wydawać by się mogło, że minęły już czasy gdy w Polsce czekaliśmy na to i owo, a winyle z zachodu były tak niedostępne jak dzisiaj śliwkowa Fanta, to jednak ogarnąć sobie w naszym kraju i poczytać MixMaga to nie lada wyzwanie.

 A ta gazeta to oprócz tekstu przede wszystkim muzyka, muzyka i muzyka, bo do każdego numeru dołączana jest niezmiennie płytka z najświeższym setem. I to nie tam od byle kogo, nie od jakichś brytyjskich grajków z pubów, ale czy to od Sashy czy to od Mayi Jane Coles czy to od Disclosure.

A w dobie cyfryzacji ktoś pomyślał też, abyśmy nie posiadając MixMaga w domach, mogli tych setów wysłuchać. Dzisiaj zapraszamy więc na stronę TUTAJ, gdzie znajdziecie świeżutkie miksy, które urozmaicą trochę jesienny czas… Bo gazety to raczej w „Ruchu” nie kupicie.