klubhua Paul Davis, czyli po prostu DJ Shadow, to amerykański producent muzyczny, DJ, autor tekstów. Najwybitniejsza postać i twórca instrumentalnego hip hopu. 24 lipca ten uzdolniony i ceniony artysta zagrał po raz pierwszy i jedyny koncert w naszym kraju – w Centrum Stoczni Gdańsk. O swojej nowej płycie, muzyce i zamiłowaniach opowiedział redakcji „Kluboterapii”.

 

Jak Twoje pierwsze wrażenia z pobytu z Polski?

Niestety nie miałem okazji nic pozwiedzać prócz hotelu i lotniska. Szkoda, że nie będę miał czasu, aby zobaczyć coś więcej. Cieszę się, że jestem tutaj. Wiem, że jest tu świetna publiczność. Chociaż zdaję sobie sprawę, że każda widownia inaczej przeżywa mój występ. Jedni są bardzo podekscytowani, a drudzy słuchają mnie w skupieniu.

Bez względu na to, jak reaguje publiczność, zawsze zaskakujesz swoim show. Twoja muzyka jest połączeniem różnych innych gatunków. Jakbyś określił swoją muzykę?

Hm… Mam nadzieję, że moja muzyka jest objawem miłości do formy muzyki. Dorastałem w kulturze hip hopu, więc ten nurt jest mi najbliższy. Muzyka jest moją wielką pasją. Cały czas kontynuuję to, co robiłem wiele lat temu. Nigdy nie myślałem, aby zrobić np. cztery albumy i na tym poprzestać. Cały czas chcę tworzyć nowe produkcje.

Wielu DJ-ów w swojej karierze muzycznej zmieniło swój styl. Ty pozostajesz wierny temu, co robisz od wielu lat. Czy kiedykolwiek myślałeś o zmianie stylu muzycznego?

Lubię, kiedy muzyka jest postępowa. Cały czas słucham hip hopu, zarówno starych, jak i nowych produkcji. Kocham ten styl i najlepiej przez to mogę wyrazić swoje uczucia. Jednak staram się słuchać każdego rodzaju muzyki, takich jak acid jazz, dubstep, DnB. Nigdy nie myślałem o radykalnej zmianie mojego stylu.

Właśnie, na Twojej stronie można pobrać Twój darmowy mix, i jest tam sporo inspiracji muzyką DnB. A tak przy okazji, masz świetną stronę internetową.

(Śmiech). Dzięki. Tak, rzeczywiście jest trochę DnB. Czasem moi przyjaciele miksują moją muzykę i niektóre z tych remisów gram na swoim show. Zawsze staram się prezentować 95 proc. swojego materiału i w 5 proc.  korzystam z innych produkcji. Tak naprawdę nie mam pojęcia, jak się robi prawdziwy DnB i dubstep, ale w pewnym sensie się na nich wzoruję. Mam wiele inspiracji z innych nurtów, jednak zawsze dążę do tego, aby to była „shadow”, czyli moja muzyka.

Oglądałam Twój filmik na Twojej stronie, na którym grasz na organach w katedrze w Belfaście. Skąd zainteresowanie organami, które często możemy usłyszeć w Twoich utworach.

(Śmiech). Tak, w młodości brałem lekcje gry na pianinie. Na pewno zamiłowanie to tego instrumentu zostało do dziś. A na tym filmie grałem tam piosenkę, którą kiedyś się uczyłem, jak byłem mały.

Te organy były ogromne! Przyznam, że bardzo dobrze Ci to wyszło.

Dziękuje, organy były bardzo duże, większe niż mury Centrum Stoczni Gdańsk.

Powróćmy do roku 1996, kiedy wydałeś swój pierwszy album „Endtroducing”. Od tego momentu zacząłeś być rozpoznawany jako DJ Shadow. Album okazał się wielkim sukcesem. Ta płyta jest bardzo instrumentalna, na konferencji przyznałeś, że ta nowa będzie utrzymana w podobnym stylu.

Tak, nowy album będzie bardziej instrumentalny niż ostatni. Myślę, że kiedy robię muzykę tylko dla siebie, jest to o wiele trudniejsze. Natomiast tylko wtedy jestem bliżej tego, czego poszukuję do tworzenia. Problemem jest to, że nie mogę robić ciągle tych samych nagrań. Podczas swojego show moje stare utwory staram się „odświeżać” i nadawać im nowe brzmienia. Ponadto po wydaniu „Endtroducing” poznałem wielu ludzi, od których dużo się nauczyłem, co na pewno zaprocentowało w późniejszym czasie.

Czyli na Twoim nowym CD nie pojawią się gościnnie artyści?

Póki co, nie współpracuję z nikim. Nie dlatego, że nie chcę, ale nie mam tego w planach na razie.

Kiedy dokładnie możemy spodziewać się Twojego albumu?

Kilka utworów będzie gotowych za kilka miesięcy, ale na cały album będzie trzeba poczekać do następnej wiosny lub lata. Potrzebnych mi jest jeszcze sześć miesięcy w studio, aby wszystko było gotowe.

Czy można usłyszeć Twoje nowe produkcje podczas Twojego tournée?

Tak, jak najbardziej. Oczywiście starsze remiksy przeważają. Z nadchodzącej płyty gram 3 lub 4 utwory. Co ważniejsze, nowych kawałków nigdzie nie można ściągnąć z Internetu ani nigdzie kupić. Premiera nowego materiału jest zawsze na moich występach.

Pracowałeś z wieloma artystami, z którym z nich najlepiej Ci się pracowało?

Mam dobre wspomnienia z wszystkimi ludźmi, którzy wspierali mnie w mojej muzyce. Bardzo szanuję i cenię sobie DJ Krush. Bardzo dobrze układała mi się współpraca z grupą UNKLE.

Dziękuje za wywiad.