Historia światowej kinematografii sięga roku 1895, kiedy to bracia August i Ludwik Lumiere, wynalazcy kamery filmowej i urządzeń projekcyjnych, wyświetlili swój pierwszy film: „Przyjazd pociągu na dworzec”.

Historia muzyki klubowej sięga początków lat 70 – tych wieku XX, kiedy to w undergroundowych klubach amerykańskich miast , ówczesna młodzież, nierzadko przy pomocy przeróżnych używek, szukała spokoju, eskapistycznych doznań, możliwości eksterioryzacji swojego umysłu.

I choć narodziny muzyki klubowej, od narodzin kinematografii dzieli niebagatelna różnica czasu- blisko 90 lat, to mezalians tych dwóch, z dzisiejszego punktu widzenia, niezwykle istotnych dla współczesnej kultury jej elementów był nieunikniony. W powstaniu pierwszych obrazów traktujących o muzyce klubowej istotną rolę odegrała twórczość pisarska (zwłaszcza Jonathana Flemminga oraz Irvine Welsha), oryginalne osobowości samych artystów, niezwykła mistyczność oraz unikalna tożsamość subkultur z muzyką klubową związanych.

A jako, że czas jesienno – zimowych chłodów zbliża się do nas wielkimi krokami. Słota nie będzie zachęcała nas do „biegania po klubach”. Co za tym idzie-okazji do imprezowania w plenerze będziemy mieli coraz mniej, proponujemy Wam więc nieco inną formę spędzania wolnego czasu, łączącą w sobie zarówno cechy oglądania dobrej fabuły bądź dokumentu  oraz słuchania  świetnej muzyki w zestawieniu pt. „Klubowe filmy”.

Niestety stworzenie bazy wszystkich dzieł kinematografii klubowej zajęłoby przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt stron naszego serwisu, a Wam zapewne długą lekturę, postanowiliśmy wybrać dla Was i zaprezentować  tylko te najciekawsze i najwierniej oddające prawdziwy klubowy lifestyle filmy.

W nawiasach obok tytułów podano daty premiery.

(Kolejność przypadkowa)

High Tech Soul. The Creation of Techno Music (2006)

Pochodzący z 2006 r. dokumentalny obraz ukazujący początki istnienia muzyki techno. Film Garego Bedrowa przenosi nas do kolebki  powstania gatunku – amerykańskiego miasta Detroit. To właśnie tutaj występujący w dziele dj’e: Juan Atkins, Derrick May, Kevin Saunderson, Richie Hawtin , Carl Craig wciąż dopisują nowe rozdziały w historii techno. Również Ci sami artyści opowiadają dlaczego właśnie w Detroit, a nie gdzie indziej narodził się tenże gatunek. „High Tech Soul” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę na temat korzeni techno.

We cal lit Techno! (2008)

Kolejny dokument poruszający tematykę historii muzyki i kultury techno. Tym razem jednak zza oceanu przenosimy się na terytorium zachodniej Europy, a ściślej mówiąc do Niemiec. „We call it Techno” to 100 minutowy obraz historii niemieckiej sceny, zawierający m.in. około 30 wywiadów z artystami, komentującymi wszystko to co zdarzyło się za naszą zachodnią granicą w latach 80- tych i 90- tych. Inspiracją dla twórców: Maren’a Sextro oraz Holger’a Wick’a były przede wszystkim dźwięki, technologia oraz wydarzenia polityczne końca lat 80, które w sposób niepodważalny odcisnęły swoje piętno na kształtowaniu się ówczesnej sceny muzyki klubowej w Niemczech.

Put the needle on the record (2004)

Obsypany nagrodami na międzynarodowym festiwalu „Visionfest Film Festival” w Nowym Yorku oraz „Wine Country Film Festival” w Napa Sonoma amerykański dokument Jasona Rema, nakręcony m.in. podczas Winter Music Conference w Miami, to opowiadający o historii muzyki house oraz początkach klubowych imprez dokumentalny obraz, w którym główne role zagrali czołowi, światowi dj’e. Film w sposób rzetelny i wnikliwy penetruje środowisko masowych imprez i stara się wyjaśnić fenomen rosnącej popularności clubbingu na świecie. W dokumencie oprócz kapitalnego soundtracku, zdjęć z backstageów i niezwykłych imprez, znajdziecie również wywiady z artystami takimi jak: The Crystal Method, Dieselboy, Dirty Vegas, Deep Dish, Christopher Lawrence, Dj Sammy, Danny Tenaglia, Paul Oakenfold czy Timo Mass.

Be77er Living Trough Circuitry (1999)

Powstały w 1999 roku obraz opisujący światową scenę rave, zawierający mnóstwo ciekawych spostrzeżeń zarówno artystów, jak i samych klubowiczów. Film prezentuje dynamikę sceny rave, wpływ nowych technologii na jej kształt i rozwój. Próbuje również wyjaśnić zagadkę coraz bardziej popularnej wśród klubowiczów duchowej transcendencji. W dziele Johna Reissa o swoich muzycznych (i nie tylko) doświadczeniach opowiadają m. in.: Moby, Carl Cox, Roni Size, BT, Dj Spooky i wielu innych.

 

Rise (2004)

Ten wciągający i zaskakujący dokument  Julie Drazen to historia legendarnego organizatora klubowych imprez w Nowym Orleanie – Disco Donniego, połączona z wnikliwą analizą fenomenu zwiększającej się popularności imprez klubowych na terenie Stanów Zjednoczonych. W filmie oprócz wyżej wymienionej historii Jamesa D. Estopinala Jr., znajdziecie również niezwykle interesujące wypowiedzi m.in.: Qberta, klubha winka, Paula van Dyka, Adama Freelanda, Tommiego Sunshine’a.

Modulations. Cinema for the ear (1998)

Dokument można powiedzieć kompleksowy. Oprócz bowiem wizyty w fabryce sprzętu grającego Roland, odwiedzicie Paradę Miłości w Berlinie, zapoznacie się z niemal wszystkimi gatunkami muzyki elektronicznej, posłuchacie niesamowitych wywiadów z ekspertami takimi jak: Derrick May, Frankie Bones, Mixmaster Morris, Carl Craig etc. Dokument Iary Lee swoim zasięgiem obejmuje cały wiek XX, a ewolucja brzmień muzyki elektronicznej, przedstawiona tutaj została jako jeden z najważniejszych procesów mających wpływ na mentalność społeczeństw minionego stulecia.

It’s All Gone Pete Tong (2004)

Kolejna produkcja z grona „filmów klubowych”, która dzięki niesamowitej i dość nieprawdopodobnej historii, którą opowiada, zdobyła uznanie krytyki i została nagrodzona kilkoma laurami m.in. na: Toronto Film Festival i Gen Art Festival. Obraz opowiada historię Frankiego Wilde’a (postać fikcyjna) – dj’a który na skutek zażywania zbyt dużej ilości różnej maści używek oraz słuchania za głośnej muzyki traci słuch. Z konieczności musi więc na jakiś czas zrezygnować z wykonywanego przez siebie zawodu. Nie jest to jednak w żadnej mierze pseudo- familijna historia. Wręcz przeciwnie. Film Michaela Dowse’a swojego widza zmusza do głębokich przemyśleń. Ukazuje bowiem prawdziwe oblicze klubowych imprez, cudownej wyspy (Ibizy), zagrożeń jakie niesie z sobą nadużywanie narkotyków. „It’s All Gone Pete Tobg” to pozycja obowiązkowa dla każdego szanującego się fana muzyki klubowej.

Podobnie zresztą jak dwa poniżej przedstawione tytuły:

Human Traffic (1999)

Kapitalny, debiutancki, pełnometrażowy debiut Justina Kerrigana , opowiadający o czterdziestu ośmiu godzinach imprezowego weekendu w walijskim Cardiff. Każdy z piątki głównych bohaterów obrazu ma swoje własne problemy, rozterki, pracuje w pocie czoła, gubiąc się w nowoczesnym świecie kapitalizmu. Aż do weekendu. W weekend bowiem nasi bohaterowie zmieniają się w „party animals” . Weekend jest czasem relaksu, ucieczki od szarej rzeczywistości. Jip, Lulu, Koop, Nina, Moff za pomocą używek co sobota przenoszą się w kolorowy świat tanecznych imprez, gdzie każdy jest sobie równy, a wszędzie dookoła panuje miłość i pokój. Jednak „Human Traffic” to nie tylko opowieść o clubbingu. To również psychologiczna, wnikliwa analiza psychiki współczesnych nastolatków.

Trainspotting (1996)

Kapitalna ekranizacja prozy Irvine Welsha, ze wspaniałą grą aktorską  Ewana Macgregora, w reżyserii Dannego Boyla. „Trainspotting” to historia młodych anglików, borykających się ze swoimi problemami życiowymi i szukającymi od nich ucieczki w świecie narkotyków i imprez. Główny bohater Mark Renton mający dość swojego dotychczasowego, zdominowanego przez używki życia, postanawia zerwać z nałogiem i narodzić się na nowo. Czy jest to jednak takie proste ?? Czy możliwe jest łatwe wyrwanie się ze szponów heroinowego nałogu?? Ażeby się przekonać – musicie zobaczyć.

„24 hour party people” (2002)

Absolwent prestiżowego uniwersytetu w Cambridge Tony Wilson, zainspirowany twórczością kultowej grupy Sex Pistols, postanawia założyć własną wytwórnię płytową – „Factory Records”, która w późniejszym okresie wylansuje takie sławy jak Joy Division, New Order czy Happy Mondays i doprowadzi do masowej propagacji muzyki house. Film ukazuje muzyczną historię Manchesteru, od wczesnych lat 70- tych, aż do końca lat 90 – tych, kiedy to doszło między innymi do stworzenia klubu muzycznego Hacienda oraz rewolty anty- esatblishmentowej.

Groove (2000)

Jedna bardzo imprezowa noc w San Francisco, opowiedziana z perspektywy klubowego nowicjusza. Film w sposób rzetelny ukazuje raveową scenę San Francisco, biorąc pod uwagę socjologiczny fenomen popularności muzyki klubowej. Jednak oprócz ujęcia socjologicznego, znajdziecie tutaj również mnóstwo niuansów organizacyjnych imprez oraz techniczno- backstageowy obraz clubbingu.

Hey Dj (2003)

Kolejna po „All it’s gone Pete Tong” historia fikcyjnego artysty (tym razem jednak nie tak dramatyczna). Początkujący Dj Hound Dog dzięki wsparciu kilkorga sławnych przyjaciół staje się międzynarodową sławą i wkrótce rozpoczyna swoją rezydencję na Ibizie. Czy jednak życie dj’a jest naprawdę takie łatwe i przyjemne?? Odpowiedź  na to pytanie znajdziecie w tymże dziele, a znaleźć ją pomogą Wam m.in. Tiesto, Carl Cox, Judge Jules, Kai Tracid, Bob Sinclair.

Berlin Calling (2008)

Nocne życie w Berlinie ukazane w rytmie 100000 uderzeń na minutę. Główny bohater Dj Ickarus (w tej roli Paul Kalkbrenner , któru jest jednocześnie autorem ścieżki dźwiękowej do filmu), wraz ze swoją menagerką Mathilde przygotowuje się do wydania nowej płyty, biorąc równocześnie udział w szalonym tournee po berlińskich klubach. Cały czas jednak dość intensywnie wspomaga się narkotykami, co prowadzi nieuchronnie do przedawkowania i wizyty w szpitalu psychiatrycznym. W związku z tym dzień ukazania się albumu oddala się z dnia na dzień, a forma psychiczna Ickarusa ulega ciągłemu pogorszeniu. „Berlin Calling” to połączenie kapitalnej wręcz fabuły z jeszcze lepszą ścieżką dźwiękową, okraszone fantastycznymi zdjęciami z wielu europejskich eventów. Publiczność na wrocławskim przedpremierowym pokazie filmu w kinie Warszawa, nagrodziła obraz owacją na stojąco.

Ecstasy (2011)

Kolejna ekranizacja książki Irvine Welsha, tym razem opowiadająca o losach trzydziestokilkuletniego Lloyda Buista trudniącego się szmuglowaniem narkotyków z Amsterdamu do Edynburga na zlecenie miejscowego gangstera. Kiedy jednak Lloyd ,na parkiecie jednego z klubów poznaje czarującą Heather postanawia zmienić swoje życie. Premiera filmu już w tym miesiącu na festiwalu filmowym w Toronto.

Weekender (2011)

Następna kinematograficzna „świeżynka”. Jest rok 1990. Kultura klubowa wprost z terytoriów Ibizy powoli zagnieżdża się w brytyjskich klubach, starych magazynach, gdzie zapotrzebowanie na scenę rave ciągle rośnie, a apetyty młodych klubowiczów wciąż pozostają niezaspokojone. W Manchesterze dwaj najlepsi przyjaciele (Matt i Dylan) postanawiają wykorzystać boom, jakim cieszy się scena i dołączyć do najlepszych promotorów klubowych imprez. Ta decyzja zmieni ich dotychczasowe życie. Bardzo szybko odbędą podróż z eleganckich VIP roomów londyńskich klubów, do pięknych willi Ibizy oraz pełnych hedonizmu klubów Amsterdamu. Wszystko układa się jak w bajce. Jednak jak to nawet w bajkach bywa nie wszystko zawsze jest tak piękne jak nam się wydaje. Jakie więc przygody spotkają Matta I Dylana, czy ich przyjaźń przetrwa, czy oni sami przeżyją maratony dzikich imprez?? Odpowiedzi szukajcie  na dvd już od 19 września.

W napływie zarówno Hollywoodzkiej jak i zachodnioeuropejskiej kinematografii nie możemy jednak zapomnieć o naszych rodzimych dziełach poruszających tematykę świata imprez klubowych. Choć mamy ich jak na lekarstwo. Do znamienitszych zaliczyć musimy na pewno „Miłość do płyty winylowej” – dokumentalny obraz Marii Zmarz – Koczanowicz oraz Michała arabudzkiego, opowiadający historię clubbingu w Polsce. O swojej klubowej historii, przygotowaniach do imprez, treningach, organizacji imprez opowiadają m.in. Angelo Mike, Insane i Edee Dee.

Na drugim biegunie znajdziemy nieco inny dokument, nieco innej niż TVP stacji. Mowa tutaj o „Ucieczce”, nakręconej podczas jednej z polskich edycji festiwalu Creamfields przez telewizję Trwam. Jednakże tej produkcji nie poświęcimy tutaj więcej miejsca. Jej ocenę pozostawiamy Wam samym. Dla podkreślenia (wątpliwej!) rzetelności tego dzieła pozwolimy sobie przytoczyć jedno zdanie zaczerpnięte z filmu: „Impreza techno to jest właśnie traumatyczna inicjacja, to znaczy otwarcie człowieka na rzeczywistość nadzmysłową, na rzeczywistość, w której mieszczą się demony”.

Jak więc sami widzicie katalog „klubowych filmów” jest olbrzymi. Nie sposób ich wszystkich w tym miejscu wymienić. Dlatego jak pisaliśmy na początku niniejszy artykuł poświęcony jest tylko dziełom ważniejszym i kultowym. Pamiętajcie również, iż filmem klubowym , jest nie tylko obraz pochodzący ze znamienitej wytwórni z wysp czy też „krainy snów’, ale nawet nakręcony przez Was telefonem komórkowym filmik na jakiejkolwiek imprezie.