Georgia Angiuli i Piero Fragola, to włoski elektroniczny duet ukrywający się pod pseudonimem We Love. Pracują dla Bpitch Control pod skrzydłami Ellen Allien. Wszystkie ich show są pełne miłości i uroku, ich muzyka jest czysta akustycznie i elektroniczny dźwięk. We Love to nie tylko muzyka, to także charakterystyczny styl i image.

Wizualny wpływ na set jest fantastyczny i pomaga w utrzymaniu niezapomnianych emocji. Projekt jest bardzo wizualnym pokazem sztuki, mody i design. Ludzie śpiewają ich piosenki razem z nimi, a na końcu występu pojawia się nieustający applause. Z piękną Giorgią, z oryginalną w kształcie serca gitarą oraz przystojnym Piero, miałam na tyle szczęścia, aby móc zadać im kilka pytań… miłej lektury.

Witajcie We Love. To była wielka przyjemność gościć Was w Polsce, zwłaszcza po tak niesamowitym występie na Audioriver. Kolejne Wasze występy miały miejsce w Poznaniu i we Wrocławiu. Podróżujecie  po całym świecie, więc jaka jest Polska publiczność w porównaniu do reszty świata?

W Polsce spędziliśmy zaledwie kilka dni, więc nie możemy powiedzieć za dużo na temat widoków, ale możemy porozmawiać przede wszystkim o ludziach i atmosferze. Przede wszystkim było wspaniale zagrać w Polsce, ponieważ poczuliśmy tam coś magicznego, pełni ciepłej energii. Możemy powiedzieć, że jest to najlepsza publiczność przed jaką kiedykolwiek występowaliśmy. Trzy przymiotniki, którymi możemy opisać publiczność polską i promotorów: słodcy, ciepli, pełni szacunku.

Na tyle ile wiem, macie zupełnie inne zawody, więc jak doszło do Waszego poznania i stworzenia przez Was We Love?

Poznaliśmy się ponad 3lata temu w południowych Włoszech.  Tam był akurat multimedialny festiwal: Piero był vj rezydentem tego festiwalu, a Giorgia występowała z jej muzycznym projektem Metùo. Zaczęliśmy rozmawiać i odkryliśmy, że mamy wiele podobnych pasji i gustów. Obydwoje mieszkaliśmy we Florencji, więc było znowu  łatwiej nam się zobaczyć , bez poważnego planu zaczęliśmy zagłębiać się w twórcze sprawy.

Wielu artystów wysyła swoje produkcje do wytwórni płytowej, z którymi chcą współpracować. Czy Wy postąpiliście tak samo, czy Ellen po prostu Was odkryła sama?

Nasz przyjaciel Elliott Feel Booking wysłuchał naszych pierwszych nagrań i widział nasze wizualizacje oraz uwierzył w naszą energię. Następnie zdecydował wysłać nasze prace do Ellen Allien. To było coś niesamowitego…kilka dni później odebraliśmy miły email od Ellen i zaaranżowaliśmy spotkanie w Berlinie. Bpitch Control było po pierwsze naszą ulubioną wytwórnią. Wreszcie zaczęliśmy przeobrażać nasze marzenia w nasze cele.

Co Was inspiruje do pracy? Czerpiecie te same inspiracje?

Hmmmm… jesteśmy w innym wieku, prowadzimy różne życie, ale naszą  wspólną cechą jest ciekawość i chęć  odkrywania zawsze nowych rzeczy bez żadnej strategii. Wierzymy w przypadki, cierpliwość i cud.

Mam gęsią skórkę na całym ciele kiedy słucham Waszej muzyki na żywo. Wasze show jest pełne emocji. A także wielu sprzętów…kilka z  nich nigdy nie widziałam na oczy, mam na myśli specjalną lampę, która świeci w ciemności i wydaje dźwięk . Czy te  sprzęty  są dla Was specjalnie zamawiane?

Myślimy, że nasze sety Live muszą oddziaływać na kilka zmysłów. Naszym marzeniem jest robić eventy w teatrze. Racja, używaliśmy instrumentów, które były projektowane tylko i wyłącznie na nasze zamówienie, ale o tym co mówisz nazywane jest ribbon i jest to midi controller…ale w oryginale jest on bez światła. Dodaliśmy światło, aby wzmocnić efekt, stąd nasze instrumenty mogą być nierozpoznawalne.

Zauważyłam, że od czasu do czasu zmieniacie swój styl sceniczny. Czy jest jakiś powód, dla którego to robicie? A na marginesie, podoba mi się Twoja gitara Georgia.

My jesteśmy jak pory roku, więc i kolor naszych liści się zmienia. Myślimy, że to byłoby nudne grać ciągle tak samo, dlatego zmieniamy swój strój, make up, piosenki, wizualizacje. Jeśli chodzi o gitarę…uwielbiam ją i może jej nie zmienię…

Nie podlega wątpliwości fakt, że jesteście profesjonalistami z ogromną ilością sprzętu, kostiumów, makijażu, stylu… domyślam się, że musi Wam sporo czasu zajmować przygotowanie do Waszego show?

Zdajemy sobie sprawę, że nasz Live jest trochę skomplikowany, ponieważ jest on audio-video show i nie używamy laptopów, my gramy za pomocą wielu instrumentów ( gitary, keyboard, theremin, głosu). To zależy od klubu, ale przeważnie potrzebujemy 2-3 godzin, aby wszystko zaaranżować.

W zeszłym roku wydaliście swój debiutancki album „We Love”, EP – “Underwater/Hide Me” i następnie “Timeless”. Czy macie w planach nowe wydania ?

Taaak! Nowe produkcje niedługo się pojawią…to będzie niespodzianka. Możemy tylko zdradzić, że nasz styl będzie trochę inny od tego dotychczasowego, taka nowa harmonia nowych dźwięków.

Czy możecie opowiedzieć historię powstawania waszych show?

Nasze show jest to project dotyczący wielu różnych znaczeń wyrażania ekspresji, takich jak muzyka, video, moda i projektowanie. Nawet przed powstaniem We Love my lubiliśmy sztukę i ten projekt był dla nas wyjątkową zmianą do stworzenia nowego języka miksowania naszych wcześniejszych doświadczeń w zrozumiały sposób.

Czy przygotowujecie się wcześniej do swojego show i  czy pozwalacie sobie na spontaniczność poprzez obserwowanie tłumu?

Mamy oczywiście track listę przygotowaną, ale często ją zmieniamy w trakcie.  W związku z tym, że jest to audio-visualny Live staramy się trzymać listy i grać utwór po utworze. Nie mniej jednak, tłum zmienia nasze show. Dla nas najważniejsze jest złapać energie od ludzi i oczywiście dzięki naszym sprzętom możemy pozwolić sobie na wiele spontaniczności.

Tworzycie świetny duet. Czy kiedykolwiek wyobraziliście siebie w dj’owskim secie b2b?

Dj set? Dlaczego nie, ale nie teraz. W tym momencie czujemy się bardziej jak grupa i wolimy być skoncentrowani na produkowaniu i grania naszych tracków.

Dzięki za  poświecony czas i nie pozostaje mi nic innego jak dodać : do zobaczenia następnym razem w Polsce!

Dzięki! Mamy taką nadzieję!