Wyścig producentów trwa. Playlisty zalewają setki propozycji, każdy z twórców walczy „o swoje”. Jak co miesiąc postanowiliśmy przesiać ten elektroniczny galimatias i stworzyć absurdalnie nieobiektywną playlistę dziesięciu nowych numerów, których nie można ominąć.
Pulsujące beaty, hipnotyczne melodie, futurystyczne wizje i odrobina szaleństwa, bez której ten gatunek nie byłby sobą. Załóżcie słuchawki i sprawdźcie, profile których artystów śledzi nasza redakcja.