… słów kilka o legendarnym i legendarnie znienawidzonym DJ MAG TOP 100.
Od lat, razem z Kluboterapią i innymi, alternatywnymi portalami, sukcesywnie wyśmiewamy ranking DJ Magazine. Ten na stu najlepszych djów na świecie, bo tak przynajmniej każe się dosłownie tłumaczyć DJ MAG TOP 100. Już kilka lat temu wszyscy wspólnie (w przenośni wspólnie) postanowiliśmy, że to jest jakiś blamaż i coś, czego nie należy nawet komentować. Po prostu, po ludzku: ten ranking przestał być dla nas jakimkolwiek wyznacznikiem. A jednak. Co roku temat powraca. Każdy go wyśmiewa, kpi, wstawia na swój fanpage, zastanawia się czy to ranking DJów, producentów, celebrytów, czy gości z największą ilością wyświetleń na Youtube. Panowie szlachta.
Oczywiście z chęcią napisałbym, że:
„hahaha Tiesto z MTV na piątym miejscu (choć wielu z Was machało łapkami jak grał w Poznaniu na stadionie), a Avicii dopiero na 11? A kto to KSHMR? Cieszy polski akcent na pozycji numer 15, bo w końcu Don Diablo czyli DJ Diablo zasłużył na uznanie, ale że piłkarz Ummet Ozcan na 19 miejscu? On dla Niemców strzela? Aly & Fila zasłużone miejsce numer 41, bo trance od 10 lat wraca do łask i za rok będzie puszczany na Openerze, razem z 47. miejscem czyli Above & Beyond, bo od Creamfieleds 2007 minęło TYLKO 10 lat i uplifting ciągle jest kochany.”
I po co to nam? Większość już dawno pogodziła się, że „ranking popularności” DJ Magazine to „ranking popularności” gości grających 4/4 wśród internautów. Po co to w nieskończoność rozwlekać? Po co to publikować i sugerować „nabijanie się” z tego, że goście, którzy są według nas wirtuozami techno zostaliby sklasyfikowani na 983. pozycji? Cieszmy się, że udało nam się być krok wyżej, słuchać Tiesto na stadionie i dziś już o tym zapomnieć, pokochać niekomercyjne nuty, które na Youtubie mają 34 670 wyświetleń, a nie 14 567 983. Wyśmiewanie tych, którzy słuchają muzyki, której słucha 14 567 982 innych osób, jest mocno prowincjonalne na zasadzie: „jesteśmy od Was lepsi”. Ranking się zatrzymał, my poszliśmy do przodu.
Ten ranking od lat nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się na parkietach techno/techhouse. To ranking dla ludzi z innych kręgów, którzy też chcą mieć swój ranking. Dj Magaizne musi dostosować się do rzeczywistości.
Ktoś powie: „noooo, ranking taki byle jaki, a na głównej stronie DJ Mag wywiad z Richie Hawtinem”. I to tylko dobrze świadczy o MAGu. Ranking rankingiem, dostosował się do realnych statystyk, bo taka jest ekonomiczna natura rzeczy. Ale mimo wszystko DJ MAG dostrzega, gdzie jest alternatywny ciąg kultury, gdzie underground ciągnie za sobą setki tysięcy fanów.
Powtórzę: setki tysięcy fanów. Setki tysięcy. A nie miliony, które oglądają Armina, Tiesto i pierwszego z kręgu DJ MAG TOP 100 nie wiem tam kogo. Niech on sobie będzie i już. Nie zwracamy uwagi na ranking TOP DISCO 2017, to nie zwracajmy uwagi na DJ MAG TOP 100. I tyle. Raz w oku oszczędzimy sobie skaczącego ciśnienia.
DJ MAG TOP 100 DJs – pierwsza dziesiątka:
1. Martin Garrix
2. Dimitri Vegas & Like Mike
3. Hardwell
4. Armin Van Buuren
5. Tiesto
6. David Guetta
7. Steve Aoki
8. Oliver Heldens
9. Skrillex
10. Afrojack