Mixmag wrzucił półtoragodzinny set z „The Lab” w Nowym Jorku.
Tym razem pojawił tam się Carl Craig, który zaprezentował klasyczny „Detroit set”. W oczy rzuca się wyjęta nie z tej bajki publika na przerzedzonym parkiecie. Nie wiemy czy to dlatego, czy taki był zamysł, ale Craig chwyta za mikrofon i od czasu do czasu tłumaczy co on tam w ogóle gra. Trochę zabawne, a trochę interesujące. Edukacja u podstaw. Pozytywizm.