Mieliśmy już do czynienia z masowym zamykaniem kin, siłowni, a nawet lasów, ale najnowsze obostrzenia uderzają w największym stopniu w branżę klubową w naszym kraju. Ministerstwo Zdrowia poinformowało na popołudniowej konferencji prasowej, że od 15. grudnia wszystkie lokale posiadające parkiet do tańczenia, zostaną zamknięte.

Przed nami więc „ostatni” w tym roku weekend, w którym uda się posłuchać ulubionych artystów i potańczyć na parkiecie. Co ciekawe, w Sylwestra i w Nowy Rok, kluby będą mogły funkcjonować, ale przyjmą w swoje progi (nie licząc zaszczepionych) tylko sto osób.

To oznacza duże problemy dla lokali, które w ostatnich dniach zmasowały swoje działania dotyczące sylwestrowych imprez i kolejno ogłaszały swoje prawie „noworoczne” line-upy.

Przypomnijmy, że taki klubowy lockdown w Europie wprowadzono już między innymi w Niemczech, tam odwołano większość sylwestrowych imprez.