Znamy kolejne szczegóły jesiennej imprezy w Warszawie.

Headless Horseman to najnowszy artysta, jakiego ogłaszamy na wrześniową edycję Instytutu. To prawdziwy unikat: jego tajemniczość, skrywana tożsamość i bezkompromisowe podejście do muzyki techno kwalifikują go jako idealnego DJ-a do występu w murach przy ulicy Mory 8. Jego występu na żywo są szalenie ekscytujące, pokazują surowość i ciemną stronę techno przyprawionego szczyptą brutalnego IDM.

Po zaskakującym 3-trackowym debiucie na white-labelu w 2013 , Headless Horseman zrobił ogromne wrażenie na berińskim Atonal Festivalu w 2014. Od tego czasu jest na ustach wszystkich. A swoja przygodę z produkcją i tworzeniem dźwięków zaczął tak naprawdę ponad 20 lat temu. Wg samego artysty, jego „wizerunek jeźdźca to maska ciemności, jaką przywdziewa na siebie w procesie twórczym, fizycznym i psychicznym i duchowym. Ten przebrany świat daje mu wiele siły i moc na wielu poziomach”.

Headless Horseman pochodzi z Nowego Jorku, ale od 16 lat rezyduje w Berlinie. W muzyce techno zawsze inspirowała go otaczająca przyroda, dźwięki abstrakcyjne i industrialne, metaliczność i brak jakichkolwiek granic gatunkowych.

Po występach w klubach i na festiwalach w USA i Europie obok Luke’a Slatera, Tommy Four Seven, Rebekah czy Dave’a Clarka – przywitamy „człowieka w masce” w Warszawie.

Przypomnijmy, że oprócz „jeźdźca bez głowy” w industrialnym Instytucie wystąpią też 30 września Sam Paganini, Alan Fitzpatrick i Johannes Heil. Kolejne nazwiska poznamy wkrótce!