Jedna z największych festiwalowych marek znowu poszerza katalog swoich imprez. Całkiem niedawno odbyła się niemiecka edycja „na pół gwizdka” z okazji Halloween, dosłownie kilka dni temu oczy techno świata były zwrócone na opuszczony magazyn w Nowym Jorku, gdzie odbyło się Time Warp US.

Teraz organizatorzy imprez spod tego znaku poinformowali, że bawić będą się także klubowicze w Chile. Tam, a dokładnie w mieście Santiago de Chile TW zagości 6. i 7. maja przyszłego roku. O ile pozwoli na to wiadomo wiadomo wiadomo.

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się trzecia edycja Time Warp Brasil. Odbędzie się ona… w tym samym terminie co w Chile, czyli 6. i 7. maja. Coś węszymy nosem, że line-up obu festiwali będzie bardzo podobny, tylko zamieniony dniami… Choć oba miasta dzieli cały kontynent, to jednak według Google można to przelecieć przez 3 i pół godziny. Jeden czarter, a na pokładzie cała elektroniczna śmietanka. Ale nas poniosło w tych organizacyjnych fantazjach.

Wiadomo, że w Brazylii na TW zaprezentują się między innymi Artbat, Ben Klock, który zagra b2b z Marcelem Dettmannem. Będzie Four Tet, Kobosil, Maceo Plex, Nina Kraviz, Papa Sven i… tak potencjalnie nie bardzo pasujący do tego technosznytu Monolink czy Palms Trax.

Jednym słowem marka rozwija się w obu Amerykach, przypomnijmy, że Time Warp kiedyś odbywało się w Europie nie tylko w Niemczech, ale również w Holandii czy we Włoszech.