Amerykański artysta Moby był jedną z największych gwiazd tegorocznej edycji Coachella Fesival. Jego występ przyciągnął tłumy fanów i spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno publiczności, jak i krytyków.
Muzyk zaprezentował przekrojowy set, w którym nie zabrakło jego największych hitów, a także nowszych kompozycji. Charakterystyczne połączenie elektroniki, ambientu i rockowych brzmień stworzyło wyjątkową atmosferę, która na długo zapadnie w pamięć uczestników festiwalu. Szczególne wrażenie zrobiła oprawa wizualna koncertu, idealnie współgrająca z muzyką i podkreślająca emocjonalny charakter występu.
Wielu fanów podkreśla, że był to jeden z najlepszych koncertów całego wydarzenia, a sam artysta udowodnił, że wciąż znajduje się w znakomitej formie scenicznej.