Dziesiątki zapowiedzi, dziesiątki wydawnictw, wiele nowych nazwisk… Przyznamy szczerze, że ostatnie tygodnie obfitują w nowości. Wiosną na rynku ukaże się wiele nowych płyt, artyści pozostawili właśnie na teraz swoje najlepsze numery, by być może wbić się z tymi produkcjami w letni sezon i festiwalowy szał…Misją Kluboterapii jest podrzucanie Wam nowości od największych gwiazd, ale także prezentowanie nieco mniej znanych nazwisk. Czasami uda nam się wywróżyć z fusów i obserwować rozbłysk osób, których jeszcze kilka lat temu niewiele osób słyszało.
Tym razem jednak do rozmowy o tym, na kogo warto w najbliższych miesiącach zwrócić uwagę, zaprosiliśmy zaprzyjaźniony klub z Krakowa. Szpitalna 1 wybrała się dla Nas w wycieczkę po 2018 roku i w przyszłościową podróż w galaktykę 2019ego. Prosiliśmy, żeby wybory były jednak „nieoczywiste”. Jak to wyszło? Sprawdźcie poniżej.

Pierwszym highlight’em na długo pozostanie dla mnie pochodzący z Antwerpii Milan W. Wprawdzie ma już na swoim koncie kilka świetnych wydawnictw, jednak mam wrażenie, że wciąż pozostaje niedoceniony, a dobre czasy zbliżają się do niego wielkimi krokami.
Milan jest multiinstumentalistą, skończył szkołę jazzową, jednak jak sam mówi ma wrażenie, że prawdziwa muzyka zaczęła się dla niego dopiero w momencie, gdy zapomniał o wyuczonych schematach. Miałem przyjemność spędzić z nim sporo czasu w studiu, na imprezach i nie tylko. Za każdym razem i na każdej płaszczyźnie udowadniał, jak bardzo niesztampowym jest charakterem.

Monster to jedna z najciekawszych DJ-ek polskiej sceny. W zwinny sposób przeskakuje między różnorodnymi odmianami trance, techno, czy house, nie brzydząc się gdzieniegdzie wrzucić numeru na samplu Destiny’s Child. Zawsze serwuje set na naprawdę najwyższym poziomie, czy tańczysz, czy po prostu sobie słuchasz, jesteś zadowolonym odbiorcą. Monster obecna jest na scenie długo, ostatnie lata spędziła na graniu na mniej lub bardziej legalnych rejwach w Poznaniu. W ten sposób zdobyła nieposkromiony niczym Djski sznyt, który jest niezwykle odświeżający. Monster za deckami zawsze dobrze się bawi, dzięki temu imprezka jest udana. Poza terenami klubowym tworzy LOW Kollektiv oraz aktywnie działa w kolektywie Oramics, gdzie walczy o równość i szacunek m.in. dla kobiet i twórców wywodzących się ze społeczności LGBT. Bardzo polecam uwadze, czekam na produkcje!
https://www.facebook.com/molimonsterdj/
Algorave to skrót od „algorytmicznego rave’u”, zjawiska redefiniującego pojęcie tworzenia muzyki za pomocą laptopa. To performance/impreza, gdzie w czasie rzeczywistym programiści tworzą muzykę taneczną wygenerowaną przez algorytmy. Język programowania jest widoczny dla wszystkich, a to dzięki wyświetlaniu go na ekranie/przestrzeni za/obok/w okolicy twórcy. Dźwięki, które powstają w ten sposób są czasem niełatwe w odbiorze, często bardzo szorstkie, połamane, niczym nie przypominające tanecznych melodii, ale mogą też układać się w dobrze znane linie melodyczne i nawiązywać do znanych kategorii gatunkowych jak np. drum n bass, footwork czy techno. To jest super ciekawe, gdy nadarzy się okazja polecam wziąć udział.

