Przyszedł czas podsumowań… 2018 przechodzi do historii i szukaliśmy seta, który z jednej strony byłby w miarę świeży, z drugiej stronie nie za świeży, z trzeciej strony miałby być uhonorowaniem, z czwartej podsumowaniem czegoś nowego.

Tyle kryteriów nam się narobiło, że ostatecznie postanowiliśmy… postawić na Dubfire’a. Po pierwsze: to był jego naprawdę dobry rok. Po drugie: odwiedził Polskę i pięknie grał na Undercity i na afterparty. Po trzecie: to aż cztery godziny, więc w Sylwestra można po prostu włączyć i przez cztery godziny nie podchodzić do laptopa. Po czwarte… impreza Connect, na której nagrano tego seta była pierwszą edycją wspólnego eventu Awakenings z Time Warp. Przeszła co prawda tak jakoś nieco bez echa, ale… Kto wie co będzie dalej?

Polecamy więc i słuchamy. Dubfire!