Dzisiejsza playlista Kluboterapii jest dosyć nietypowa. Często mamy tak, że szufladki w naszych głowach przesuwają się samoistnie i przypominają nam się utwory, których słuchaliśmy dajmy na to dziesięc lat temu.

Szybki odsłuch i… raz dochodzimy do wniosku, że trochę to jednak słabawe, ale często okazuje się, że te utwory nie zostały zapamiętane na daremno. Na przestrzeni tych kilkunastu lat odsłuchiwania i poszukiwania nowych brzmień przewinęło się u nas dość sporo wszelakich gatunków muzyki elektronicznej. Nie sposób wymienić je wszystkie dlatego niech ta playlista nakreśli mniej więcej naszą muzyczną wędrówkę.

Zakres ciężki do ogarnięcia, ale chyba jak w przypadku każdego słuchacza nie ma co wypierać tego co kształtowało nas muzycznie. Oczywiście to ułamkowa część selekcji.