Jest piątek! Musi być więc także set na weekend. Ostatnio nie było, bo poniosły nas festiwale i od razu na skrzynkę spłynęły groźby i wulgaryzmy polały się rynsztokiem. Dlatego szukaliśmy całą noc czegoś, czym można plamę na honorze załatać.

W poprzednim tygodniu swoje nowe sety wrzucali między innymi Joris Voorn (ale za dużo o nim piszemy) czy Luciano (tylko trochę mu się beat rozjeżdża). Dlatego ostatecznie stanęło, że dzisiejsza selekcja spojrzy wstecz nieco. Retrospektywnie. Zaglądamy do Wiednia i słuchamy HVOB.