Swego czasu na łamach naszego portalu regularnie informowaliśmy was nie tylko o muzycznych produkcjach Romana Flügela, ale również o jego dość nietypowej pasji. Artysta często publikował w swoich mediach społecznościowych zdjęcia hotelowych pokoi z różnych zakątków świata. Szczerze mówiąc, dawno nie sprawdzaliśmy, czy w tej kwestii pojawiły się jakieś nowe aktualizacje.

Jedno jest jednak pewne – muzycznie u Romana wszystko pozostaje bez zmian. Artysta wciąż nagrywa i regularnie występuje w klubach na całym świecie. Jednym z jego ostatnich przystanków był Amsterdam, gdzie zagrał w klubie Breakfast Club.

Dla wszystkich, którzy byli na miejscu (albo chcieliby poczuć klimat tej nocy), poniżej zamieszczamy czterogodzinny set Romana, który od pewnego czasu krąży już w sieci. Warto dodać, że tej nocy za deckami pojawił się również Vaahzer.