Przyznajemy się bez bicia, że przez pewien czas bardziej interesowaliśmy się jego Facebookiem bardziej niż produkcjami. Wszystko za sprawą dodawanych zdjęć z hotelowych pokoi, które regularnie pojawiały się na profilu artysty.
Do tej pory nie rozumiemy wizji artystycznej Romana Flügela, ale cały czas doceniamy jego twórczością. Mieliśmy okazję słyszeć bohatera naszego cyklu już kilka razy i za każdym razem jego set był bardzo dobrze przemyślany i bardzo dobrze zgrany w jedną całość.
Dziś zamieszczamy zapis występu Romana dla Boiler Room. Nie pozostało nam nic innego jak życzyć miłego odsłuchu.