Argumenty są dwa. Po pierwsze zachłysnęliśmy się naszą grą słów z tytułu naszego tygodniowego cyklu. To raz. Dwa. Set świeży sprzed dni kilku. Przed państwem Seth Troxler prosto z Johannesburga.

Klasyczny house! I ten remiks „Black Water” pod koniec!