EPkę numer sto musiał wydać w tym sublabelu sam Jamie Jones, który stworzył Hottrax, by wypuszczać jego nakładem „darker side of the dance floor”. W ostatnich dniach światło dzienne ujrzały aż cztery numery Jones’a. To „Save Myself”, „Moroccan Mint”, „Piano Wax” oraz „Sleepless Love”.
Nie będziemy Wam recenzować tracków, które według oficjalnych opisów zawierają takie fajerwerki jak „ponętne solówki” oraz „tripowe efekty” i przede wszystkim „upiorne sample”.
Posłuchajcie tego sami, klikając w ten link. Poniżej prezentujemy set związany nijak czyli niezwiązany z tematem newsa. Na sobotę.