Już trzy lata minęły od czasu, kiedy Stimming wydał album „Stimming” z krukiem na okładce… Tamten krążek ciągle rozbrzmiewa w redakcyjnych głośnikach… Głęboki deephouse z nieoczywistymi melodiami i skrzypcami to jest to, co lubimy najbardziej.
Dlatego z niecierpliwością czekamy na nowy krążek Martina Stimminga, który ma ukazać się już w kwietniu nakładem oczywiście hamburskiej (dobrze, że nie hamburgerowej) wytwórni „Dyinamic”. Tam Stimming wydał swoje „Stimming” i od kilku lat współpracuje z bandą Solomuna. Na solowy album musieliśmy jednak czekać aż trzy lata.
Na razie wiadomo tyle, że LP będzie nosić nazwę „Alpe Lusia”, a inspiracją zarówno do okładki, jak i do muzyki w środku była… wycieczka we włoskie Alpy. Też musimy się przejechać.
„Alpe Lusia” będzie dostępna w sieci, na CDku i na winylu – łowcy czarnych placków niech więc nie przegapią 29 kwietnia.
01. Prepare
02. Pressing Plant
03. Trains Of Hope
04. Parking Lot
05. 22 Degree Halo
06. For My Better Half
07. Symphorine
08. Tanz Fuer Drei
09. Saibot
10. Alpe Lusia
