Nie od dziś wiadomo, że zarabianie na sprzedaży biletów na wielkie wydarzenia jest dochodowych zajęciem. Od dawna słyszeliśmy o „konikach” sprzedających bilety w kosmicznych cenach. Do tej pory wydawało nam się, że sytuacja dotyczy wielkich popowych gwiazd, a nie artystów z naszego klubowego podwórka. A jednak!

Kilka dni temu najpopularniejszy i według kilku rankingów „Najlepszy mały klub w UK” – Sub Club, opublikował zapowiedź imprezy, podczas której zagra Dixon. Euforia na Fejsie była tak ogromna, że bilety zostały wyprzedane w ciągu… 40 minut.

Sytuacja zaskoczyła organizatorów mieszczącego się w Glasgow klubu, tak samo jak posty ludzi, którzy kilka godzin po zakupie biletu oferowali odsprzedanie swoich wejściówek o wiele drożej. Władze Sub Club opublikowały post, w którym mocno skrytykowały takie zachowanie.

Organizatorzy wydarzenia, postanowili wszystkimi możliwymi sposobami odzyskać bilety od osób, które próbowały zarobić i wystawić je ponownie w sprzedaży. Dodatkowo pojawi się pula stu biletów dostępna przy wejściu w dniu imprezy.

Emocje jak w dobrym brazylijskim serialu.

Nie od dziś wiadomo, że zarabianie na sprzedaży biletów na wielkie wydarzenia jest dochodowych zajęciem. Od dawna słyszeliśmy o „konikach” sprzedających bilety w kosmicznych cenach. Do tej pory wydawało nam się, że sytuacja dotyczy wielkich popowych gwiazd, a nie artystów z naszego klubowego podwórka. A jednak!