To jeden z najciekawszych (pod względem otoczki) festiwali (elektronicznych) na świecie. Impreza odbywa się bowiem na Islandii w trakcie letniego przesilenia, a to oznacza, że impreza może trwać wręcz bez przerwy, bo słońce w teorii nie zachodzi przez 72 godziny. Tyle marketingu.

W 2014 roku o Secret Solstice informowaliśmy po raz pierwszy. Wtedy headlinerem była ekipa Massive Attack. Grali także Skream, Kerri Chandler, Damian Lazarus, Boddika czy Jackmaster.

Od tamtego czasu zmieniło się wiele. Tak wiele, że organizatorzy postanowili w ogóle prawie wyrzucić klasową elektronikę i zastąpić ją popem, Ritą Orą, Martinem Garrixem, Robertem Plantem czy Pussy Riot. To największe nazwiska na plakacie. No jest chociaż Kerri Chandler czy Moorcheeba. Zawsze coś. Line-up ma się jeszcze poszerzyć. Może to uratuje sytuację dla naszego wybrednego ucha.