30 lat temu The Prodigy wypuścili „No Good”. Singiel, który zmienił elektronikę. W maju 1994 roku The Prodigy wydali „No Good (Start the Dance)” — utwór, który do dziś pozostaje jednym z najważniejszych hymnów muzyki elektronicznej lat 90. Drugi singiel promujący album Music for the Jilted Generation właśnie obchodzi 30-lecie premiery.

„No Good” błyskawicznie podbiło kluby i listy przebojów, stając się jednym z największych hitów brytyjskiej formacji. Charakterystyczny sampel z „You’re No Good for Me” Kelly Charles, połączony z mocnymi breakbeatami i agresywną produkcją Liam Howlett, stworzył brzmienie, które wyznaczyło nowy kierunek dla rave’u i elektroniki.

Lata 90. były okresem, gdy kultura rave w Wielkiej Brytanii przeżywała zarówno swój rozkwit, jak i starcia z władzami próbującymi ograniczać nielegalne imprezy. Music for the Jilted Generation stało się symbolem tamtej epoki, a „No Good” — jej najbardziej rozpoznawalnym soundtrackiem.

Dla wielu fanów był to moment przełomowy w historii The Prodigy. Zespół wyszedł poza klubowe środowisko i stał się globalnym fenomenem, torując drogę późniejszym hitom takim jak „Firestarter”, „Breathe” czy „Smack My Bitch Up”.

Mimo upływu trzech dekad „No Good” wciąż nie straciło swojej energii. Utwór regularnie wraca na festiwale, do DJ-skich setów i playlist fanów elektroniki, pozostając jednym z najważniejszych numerów w historii rave’u.