Pamiętacie jak kiedyś jaraliśmy się tym, że ktoś gdzieś nagra polski Boiler Room? POLSKI Boiler Room. Jakaż duma z nas biła, że z undergroundowego Berlina, przyjedzie do nas ekipa z trzema kamerami. Dużo czasu minęło od tamtego czasu.

Dzisiaj Boiler Room nadaje i z pięciu miejsc na świecie jednocześnie, a liczba wrzucanych przez nich filmów przekracza czasami granice przyzwoitości. Nie sposób być na bieżąco.

Dzisiaj zwracamy więc Waszą uwagę na półgodzinny live znanego Wam trzyosobowego zespołu… Trio KAMP! w warszawskim Niebie zaprezentowało bowiem kawał dobrej muzyki. (P.S. A wiecie jaki polski kanał ma dwa razy więcej subskrybentów niż wielki Boiler Room? Tak, tak. Abstrachuje. Sami nie wiemy co o tym myśleć.)