Cztery lata minęły odkąd Kluboterapia zawinęła na imprezę z Vitaliciem i Chrisem Liebingiem na czele. To było w Szkocji, w listopadzie 2011 roku. Zachwycony wtedy klubem The Arches redaktor Stodulski narobił wtedy smaku pozostałym członkom naszej załogi. Bo kiedy w kiermanie pojawi się kilka złotych, to zazwyczaj wydajemy je na gruby festiwal bądź wizytę w Londynie czy Berlinie.

Do głowy, by mi nie wpadło, że na clubbing można pojechać na przykład do Glasgow. A że nie zawsze wierzę redaktorowi Stodulskiemu (jego archiwalna już relacja tutaj!), to postanowiłem samodzielnie sprawdzić, czy pieniądze na wyjazd do Szkocji nie okażą się błotną inwestycją… czytaj dalej.