O tym wydawnictwie wspominaliśmy przy okazji innej EPki wypuszczonej przez Diynamic. Ostatnio zachwycaliśmy się numerami od Pitto, a dzisiaj zaglądamy do studia starego wygi czyli Butcha.

Światło dzienne ujrzała właśnie jego EPka „Butch Loves You”, która trzeba przyznać jest bardzo różnorodna. Już pierwszy „Bat Shit” zwiastuje nam bycie totalnym parkietowym killerem w tempie 128 uderzeń na minutę. Wykręcony motyw, sklejony razem z C.Vogt nie daje nam spokoju.

Potem zwalniamy przy „Versace Silk Shirt”, ale zostajemy w melodyjnej koncepcji niekończącego się motywu podbitego tanecznym hihatem.

Butch dorzuca do tego typowy pływak z francuskim wokalem w środku („Abandonne-toi”) i tytułowe, potencjalnie niepasujące do reszty i wolniutkie „Butch Loves You”.

Szczerze uważamy, że wytwórnia Diynamic ma ostatnio naprawdę dobrą passę.