Birmingham jest ponoć drugim największym miastem w Wielkiej Brytanii. I to by było na tyle, co do tej pory wiedziałem na ten temat. Tylko tyle, albo może i aż tyle. Bardzo się zdziwiłem, gdy dotarła do mojej skrzynki e-mailowej wiadomość na temat planowanego festiwalu Rainbow Venue: Chapter XII. Jako baczny obserwator wydarzeń kulturalnych na Wyspach Brytyjskich zawsze zawracałem uwagę na Londyn, Glasgow, Manchester czy Edynburg. Jednak nigdy nie słyszałem o interesującym evencie w Birmingham… aż do teraz.

Jak się okazuje, wspomniane miasto słynie nie tylko z turystyki i mieszanki kulturowej, ale także z interesujących wydarzeń. Żeby moje słowa miały pokrycie, postanowiłem wybrać się osobiście na festiwal podczas którego zagrali: Art Department, Dubfire – Hyrbrid Live, Guy Gerber, Jamie Jones, Joseph Capriati, Loco Dice, Maya Jane Coles, Nic Fanciulli, Richie Hawtin, Sasha, Pan-Pot, Adam Shelton, Alan Fitpatrick, Argy, Crazy P , Dense & Pika, Enzo Siragusa, Futureboogie,George Fitzgerald, Infinity Ink, Mak & Pasteman, Mele, Mella Dee, NYTA, Nick Curly, Patrick Topping, Preditah, Redlight, Russ Yallop czy wAFF. Od ilości artystów boli głowa? Boli i to do dziś. Do tego wszystkiego dodać trzeba też rezydentów, którzy nie tylko na Wyspach, odgrywają swoją rolę dla lokalnej społeczności klubowej. Kojarzycie te nazwiska? Adam Regan, Bunny, Lewis Oxley, LFM & Mali, Lopaski, Matt Beck, Reidy, Roth$tein, Tom Shorterz. Nie kojarzycie? To nic. Brytyjczycy dbają o „swoich”….. CZYTAJ DALEJ.